26 kwietnia
2018

Autor: Aleksandra Gorczyńska


Snapchat – początek końca

Snapchat – przełomowa aplikacja, która zrewolucjonizowała komunikację społecznościową nastolatków. Zarówno w kontekście zaangażowania użytkowników, jak i szybkości ekspansji na rynku globalnym. Była to pierwsza tego typu aplikacja społecznościowa do przesyłania krótkich wideo i zdjęć. Cały zabawa polegała na tym, iż materiały znikają po kilku sekundach lub 24 godzinach od publikacji – wpasowała się więc w nowy trend wideo sharingu. Jej dodatkowym atutem był fakt, iż stawiała na naturalność – nikt nie mógł publicznie skomentować danej treści, nie zbierało się serduszek, czy lajków. Nic więc dziwnego, że szybko skradła miejsce w pamięci milionów smartphonów na całym świecie. Oczywiście branża reklamowa szybko zwróciła na nią swoje oczy, widząc potencjał w dotarciu do młodego, trudnego dla reklamodawców targetu. Dzisiaj jednak coraz częściej pojawia się pytanie – czy Snapchat ma rację bytu?

Pierwsze oznaki spadkowego trendu pojawiły się już w roku 2017, kiedy to Snapchat pozyskał mniej użytkowników niż przypuszczano. Co za tym idzie, odnotował w przeliczeniu na złotówki straty w wysokości 1,6 miliarda złotych!

Gdzie szukać źródła problemu? Wielu twierdzi, że za porażkę Duszka odpowiedzialny jest Mark Zuckerberg, który ściągnął ideę krótkich wideo oraz stories na Instagrama, Messengera oraz Facebooka. Wiadomo, że jeśli jeden z najbardziej wpływowych ludzi na świecie czegoś pragnie, to w końcu to dostaje. Tak było również w przypadku Snapchata. Zuckerberg chciał wykupić Snapchata za 3 miliardy dolarów, jednak twórcy aplikacji powiedzieli „nie”. Dali tym samym sygnał, że rozwiązanie trzeba znaleźć inne, więc Mark Zuckerberg „zainspirował” się ich działaniami w swoich aplikacjach.

Kiedy jajko staje się mądrzejsze od kury

Na Instagramie użytkownicy mają do wyboru wiele możliwości poprawiających lub modyfikujących zdjęcia. Są filtry do upiększania zdjęć, naklejki, a także gify i wymyślne napisy popularne zwłaszcza w młodszych grupach wiekowych. Dodatkowo, można zachować swoje relacje na profilu, co jak się okazuje, jest dla wielu osób bardzo istotne. Te stories na Instagramie są coraz bardziej popularne, a dzięki zmianom, które użytkownikom się podobają i zachęcają do korzystania, konsekwentnie pozyskują nowych użytkowników.

Snapchat próbując zatrzymać fanów wprowadził Spectacles, czyli okulary przeciwsłoneczne, które mają zintegrowaną kamerę, aby można było nagrywać snapy bez telefonu. Początkowo okulary były sprzedawane w automatach Snapbot, które ustawiano w różnych miejscach w Stanach Zjednoczonych. Dopiero po jakimś czasie pojawiły się w sprzedaży online i w Europie. W Londynie otworzono sklep stacjonarny z tymi okularami. W Polsce dostępne są jedynie online za 629,99 zł. Niestety już mocno nasycony rynek gadżetów nie wygenerował oczekiwanych wzrostów. Kolejny ruch w złą stronę.

Zmiany, zmiany zmiany…

Niedawno Snapchat przeszedł sporą aktualizację, która również nie spotkała się z pozytywnym nastawieniem użytkowników i odbiła się głośnym echem w świecie Social Media. Użytkownicy twierdzą, że teraz aplikacja bardziej służy do promowania youtuberów i pokazywania reklam, niż przesyłania sobie prywatnie treści. Utworzono nawet petycję do twórców aplikacji, z prośbą o cofnięcie zmian. Podpisało ją ponad 1,2 milionów osób (docelowo ma być 1,5 miliona). Jaka była odpowiedź Snapchata? Rozumieją, że zmiany są niewygodne dla użytkowników, ale zapewniają, że to kwestia przyzwyczajenia się do nowego wyglądu.

Źródło: https://ind.pn/2HRPcSp

Dodatkowo, aktualizacja spowodowała problemy w funkcjonowaniu aplikacji. Wiele osób skarżyło się, że Snapy dochodzą z opóźnieniem, nawet 2 dniowym! Evan’a Spiegel’a, CEO Snapa stwierdził, że „frustracja, którą widzimy umacniania nas w przekonaniu, że te zmiany były dobre”. Czy aby na pewno? Słowa dosyć odważne, jak na aplikację, która ostatnio przynosi duże straty w ilości fanów i generowanych pieniędzy.

W naszych działaniach opieramy się o wiele aplikacji, które łączą społeczność w Internecie, a także umożliwiają realizację konkretnych celów kampanijnych. Przyglądamy się zmianom i zastanawiamy się, jaka będzie przyszłość tej aplikacji? Czy grozi jej upadek i zapomnienie, czy może wprowadzą nowe funkcje, które spowodują powrót zainteresowania i ponowny światowy snap-szał? Napiszcie, co o tym myślicie – czekamy na Wasze opinie!

 

Aleksandra Gorczyńska

O autorze Aleksandra Gorczyńska

Ukończyła studia licencjackie na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku filologia polska. Branżę Social Media wybrała już wiele lat temu, ponieważ fascynowała ją ich siła przebicia oraz użyteczność w dzisiejszych czasach. Miłośniczka tańca, po pracy bierze torbę sportową i idzie na trening. Lubi podróże, a dnia nie wyobraża sobie bez dobrej muzyki.