10 stycznia
2017

Autor: Natasza Słomińska


Jaką rolę pełnią virale?

Virale stały się nieodłączną częścią Internetu. Są formą marketingu wirusowego, który jest obecnie jedną z najefektywniejszych metod reklamy. Jest to przydatne narzędzie, które może być tańszą alternatywą dla działań reklamowych. Wykorzystuje social media do rozpowszechniania informacji na temat produktu lub usługi. Tylko garstka filmików otrzymuje miano virala, więc czy istnieje przepis, który podpowie nam jak go stworzyć?

Czym jest viral?

Viral to w teorii intrygujący filmik, który w krótkim czasie staje się popularny. Odbiorcy przekazują  go dalej a mechanizm przypomina działanie wirusa, który zaraża internautów. Dzięki temu dociera do szerokiego grona widzów w krótkim czasie. Marketing wirusowy wkrada się do naszego życia i sami bierzemy udział w tym procederze, czasem nawet nieświadomie. Nic w tym dziwnego, ponieważ niektóre virale to prawdziwe dzieła sztuki. Jednak marketing wirusowy to nie tylko virale, ale również memy i hasła reklamowe, które po pewnym czasie stają się częścią mowy potocznej np. zjedz snickersa bo zaczynasz gwiazdorzyć (Snickers, 2012), prawie robi wielką różnice (Zywiec, 2005), bo zupa była za słona (Niebieska linia, 1997), lecz opieranie fabuły na popularnych memach nie gwarantuje sukcesu.

Viral = ryzyko?

Dobry viral powinien być zabawny, grać nam na emocjach lub być po prostu w jakiś sposób interesujący by ludzie z własnej woli chcieli przesyłać go znajomym i udostępniać na portalach społecznościowych. Nie zawsze jednak może to przynieść skutek jaki oczekiwaliśmy. Rozpowszechniany w zastraszającym i niekontrolowanym tempie viral może narobić szumu i obrócić się przeciwko nam. Zanim go opublikujemy powinniśmy zbadać grupę docelową i upewnić się, że nasz przekaz zostanie dobrze odebrany. Poniżej dwa przykłady złych kampanii reklamowych, które odbiły się szerokim echem.

Łowicz i „Śniadania świata na dżem dobry”

Kampania z założenia miała na celu wypromowanie dżemów o smakach egzotycznych i od samego początku wzbudzała kontrowersje. Reklamy miały wydźwięk rasistowski, wywoływały oburzenie i zostały wycofane z telewizji. W spotach niespodziewanie pojawiał się Afrykańczyk, który miał zachęcić do kupowania dżemów. W jednej ze scen mogliśmy zauważyć mężczyznę, który był związany łańcuchami. Od razu narzucają nam się skojarzenia, że Afrykańczyk jest niewolnikiem, kimś usytuowanym nisko w hierarchii społecznej. Reklama została uznana za stereotypową i nieetyczną.

Wszyscy jesteśmy nienormalni – kampania społeczna

Kampania społeczna, która miała na celu zmianę stosunku Polaków do dzieci niepełnosprawnych umysłowo. Postawienie obok mężczyzny robiącego głupie miny i dziecka z zespołem downa okazało się kiepskim pomysłem. Spot został skrytykowany, a cel kampanii odniósł przeciwny skutek do  zamierzonego.

 

Marketing wirusowy jest bardzo skuteczny. Wykorzystanie go jest niezwykle sprytnym posunięciem, lecz ryzykownym. Chyba nie ma złotego środka na stworzenie virala. Powinien być spontaniczny, oryginalny i po prostu żyć własnym życiem. Możemy mu tylko lekko pomóc. Marketing wirusowy na pewno jest przyszłością reklamy, więc warto podejmować ryzyko i przeznaczać środki budżetu reklamowego na virale. 

Natasza Słomińska

O autorze Natasza Słomińska

Junior SEO/SEM Secialist w Up&More. Studentka Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie SWPS. Pasjonatka gier komputerowych i futbolu stołowego.