15 stycznia
2015

Autor: jola


Deszcz zmian w 2014. A jakie są prognozy na 2015?

Miniony rok był w świecie SEMowym bardzo owocny w zmiany. Zmieniały się trendy w wyszukiwaniu – szukaliśmy informacji, co to jest i jak się robi selfie, tradycyjnie radziliśmy się dr. Googla w sprawach zdrowotnych, pytaliśmy o paleo-diety, jagody goji i nasiona chia. Mundial 2014 okazał się najczęściej wyszukiwanym eventem sportowym w historii. Poza tym zmieniała się również wyszukiwarka sama w sobie, zarówno jej wygląd (sposób oznaczania reklam AdWords), jak i jej algorytm, na co pozycjonerzy czekali oczywiście z zapartym tchem.

Google AdWords i Analytics

Jeśli chodzi o AdWords, to przywykliśmy już do tego, że co jakiś czas Google serwuje nam zmiany panelu, do którego właśnie zdążyliśmy się przyzwyczaić. W poprzednim roku nie było inaczej. Interfejs zmieniał się nie tylko wizualnie, lecz także pod kątem swoich funkcjonalności. Ulepszony został m.in. Planer słów kluczowych, w którym pojawiły się Trendy liczby wyszukiwań, czego do tej pory szukaliśmy w Google Trends. Pojawiły się także Trendy mobilne oraz wymiary: Podział według urządzenia i Podział według lokalizacji, dzięki czemu możemy sprawdzić udział wyświetleń naszych reklam według powyższych kryteriów. Ponadto otrzymaliśmy też możliwość sprawdzenia prognoz w określonym przedziale czasu i porównania ich z innym okresem, co jest bardzo przydatną funkcją z punktu widzenia reklamodawców, którzy działają sezonowo.

planer_do bloga

Poza tym pojawiły się nowe rozszerzenia reklam, tzw. Rozszerzenia objaśnień. Funkcja ta jest o tyle ciekawa, że umożliwia dodawanie do reklam dodatkowych, krótkich informacji (do 25 znaków), które mają za zadanie przedstawić atuty danego reklamodawcy, a to z kolei zwiększa powierzchnię jego reklamy, która wraz z dodanymi rozszerzeniami uzyskuje kolejny wers tekstu. Rozszerzenia wyświetlają się tylko na najwyższych pozycjach.

call out ext do bloga

We wrześniu 2014 roku zmienił się również sposób dodawania rozszerzeń lokalizacji, które dotychczas można było dodać ręcznie, bezpośrednio z poziomu interfejsu AdWords. W tej chwili należy połączyć konto AdWords z Google Moja Firma, z którego zaciągany jest adres. Zmiana jest niejako wymuszona i bez połączenia kont nie ma możliwości włączenia tych rozszerzeń w panelu AdWords.

Jeszcze jedną ważną zmianą dla kampanii w Searchu była modyfikacja dopasowań słów kluczowych, która nie spotkała się z uznaniem środowiska SEMowego. Dotychczas w przypadku dopasowania ścisłego i do wyrażenia możliwa była opcja wyłączenia zbliżonych odmian, liczby mnogiej i błędów w pisowni.

dopasowania_do bloga

Od września 2014 takiej opcji już nie ma, zatem dopasowania: ścisłe i do wyrażenia tracą swoją dotychczasową funkcję. Szkoda, bo oznacza to, że Google stara się wiedzieć lepiej, czego szukają użytkownicy i odbiera reklamodawcom możliwość dokładnego dotarcia do swoich potencjalnych klientów. W szerszej perspektywie może to oczywiście oznaczać także zwiększenie ruchu i wydatków, ale niekoniecznie zwiększenie sprzedaży.

Jeśli chodzi o GDN, to w minionym roku zostały udostępnione nowe formaty graficzne: 970×250 (billboard) i 300×1050 (portret), które na pewno ucieszyły reklamodawców ze względu na swój duży rozmiar.

nowe formaty google

Jeśli chodzi o Google Analytics, to tutaj też się trochę zadziało. Prawdopodobnie najważniejszą zmianą było wyjście Universal Analytics z wersji beta. To umożliwiło korzystanie z kilku funkcjonalności, które nie były dostępne w wersji testowej, a więc m.in. tworzenie list remarketingowych. Dodatkowo w Universalu pojawiły się dane demograficzne i raporty zainteresowań, a konto od tej pory można połączyć również z Google Tag Managerem.

Ponadto pojawiło się także kilka nowych funkcji, których do tej pory nie było także w klasycznym GA, m.in. śledzenie użytkowników na różnych urządzeniach (poprzez unikalny User ID), bo jak wiadomo, coraz częściej korzystamy z różnych urządzeń w ciągu dnia, w zależności od tego, gdzie się znajdujemy i co robimy i od tego zależą nasze zachowania w sieci. Poza tym ulepszona została sekcja e-commerce, która umożliwia nam bardziej zaawansowaną analizę zachowania i zaangażowania użytkownika w obrębie sklepu.

W sekcji Odbiorcy pojawiły się także raporty porównawcze, które pozwalają nam na porównanie naszego serwisu z innymi konkurencyjnymi serwisami z branży (oczywiście bez ujawniania konkretnych nazw). Porównanie pod kątem kanałów, lokalizacji czy urządzeń może okazać się pomocne, chociaż do końca nie wiemy, kim według Googla jest nasza konkurencja.

SEO

Powiększyło się Googlowe ZOO (o Gołębia i nowe gatunki Pandy i Pingwina). A wszystko po to, żeby użytkownikom Internetu żyło się lepiej. I dobrze, ponieważ zmiany w algorytmie Google mają na celu coraz bardziej precyzyjne dopasowanie wyników wyszukiwania do zapytania użytkownika. Trzeba przyznać, że pozycjonerzy czekali na aktualizację Pingwina 3.0 ze szczególną i niespotykaną do tej pory niecierpliwością. Zmiana na szczęście przebiegła dość łagodnie, co pozwala nam sądzić, że z contentem w sieci jest coraz lepiej. Zresztą kolejne aktualizacje algorytmu udowadniają, że Google coraz bardziej dba o dobrą treść, w związku z tym pozycjonerzy, którzy przywiązują wagę do wartościowego contentu, nie muszą się niczego obawiać.

W minionym roku byliśmy świadkami także innego update’u, który przez środowisko branżowe został nazwany Gołębiem (Pigeon). Jak się okazało nie taki Gołąb straszny dla polskich serwisów, jak go malowano, bowiem zmiany dotyczyły lokalnego wyszukiwania i map, ale tylko w języku angielskim.

pingwin do bloga

Social Media

Na uwagę zasługuje na pewno też wzrost znaczenia mediów społecznościowych w szeroko rozumianym online marketingu. Facebook zaczyna oferować coraz więcej rozwiązań, co z kolei może wymusić na Google chociażby zmianę podejścia do kierowania reklam w GDN, czy na Youtubie. Na Fejsie pojawiają się także nowe formaty wideo, co prawdopodobnie jest dopiero początkiem walki z YT o widzów. W ciągu minionego roku liczba klipów przypadających na jednego użytkownika FB wzrosła o 75%. Jednocześnie – jak podaje Facebook – liczba postów pod filmami na tablicy każdego użytkownika serwisu wzrosła 3,5-krotnie, a połowa użytkowników, u których pojawiło się wideo na tablicy, ogląda co najmniej 1 klip dziennie. 65% użytkowników FB przegląda treści wideo na urządzeniach mobilnych. Według prognoz Cisco Systems liczba przekazów wideo na urządzeniach mobilnych do 2018 roku wzrośnie 14-krotnie i będzie stanowiła 69% ruchu w Internecie na całym świecie. Jeśli rzeczywiście tak będzie, to jest o co walczyć.

Ponadto treści publikowane na portalach społecznościowych zyskują na wartości w kontekście działań optymalizacyjnych pod SEO, co na pewno będzie skutkowało coraz większym naciskiem na SMO i prężnym rozwojem Social Media Marketingu w ogóle.

Mobile

W tej chwili co dziesiąta odsłona w Polsce, to odsłona pochodząca z urządzeń mobilnych. W 2013 roku 33% ruchu pochodziło z urządzeń mobilnych, a według prognoz w 2018 roku ma być to już 57%. To dowodzi, że z mobajlem powinno się, a nawet trzeba się liczyć, ponieważ z coraz większym upodobaniem korzystamy z internetu na smartfonach i tabletach. Z całą pewnością ten fakt był też przyczyną pojawienia się w ostatnim czasie nowego znacznika „Na komórki” w wynikach wyszukiwania na urządzeniach mobilnych, który ma sygnalizować, że dany serwis jest przystosowany właśnie do urządzeń mobilnych. To z kolei może również przyczynić się do większej dbałości właścicieli stron o responsive web design, bo jeśli strona nie działa, to szybko z niej uciekamy. A konkurencja nie śpi i na pewno to wykorzysta. Dla użytkowników będzie to oczywiście oznaczało większą użyteczność takich serwisów, a więc i większą chęć korzystania z Internetu na urządzeniach mobilnych.

A co może nam przynieść ten rok?

Jakość, a nie jakoś. Prawdopodobnie możemy spodziewać się kolejnych zmian algorytmu, które będą wymuszały jeszcze większą dbałość właścicieli witryn o content. To dobrze. Jako użytkownikom zależy nam przecież na wartościowych treściach. Jeśli chodzi o SEM w ogóle, to jego znaczenie w torcie reklamowym będzie nadal rosło, ale bardzo stabilnie. Według specjalistów dynamika wzrostu będzie wynosiła ok. 8-10% w stosunku do poprzedniego roku. Natomiast na coraz większym znaczeniu będą zyskiwać media społecznościowe, a rozwój Social Media Marketingu w najbliższym czasie będzie się cechować dużą dynamiką. I chociaż według najnowszych badań popularność Facebooka w USA hamuje, to zyskają na tym inne społecznościówki: Twitter, Instagram i LinkedIn. Rozpocznie się także swego rodzaju walka o widoczność na urządzeniach mobilnych. Tu jeszcze cały czas jest sporo do zrobienia i to u samych podstaw, czyli w projektowaniu i przebudowywaniu stron na responsywne i pozycjonowaniu ich na wszystkich urządzeniach.

 

 

jola

O autorze jola

Skończyła Germanistykę i Redakcję Językową Tekstu na UW. W tak zwanym międzyczasie trafiła do branży internetowej i trwa w niej do dziś. Jest SEMolubem od ponad 3 lat. Prowadzi kampanie AdWords, a od pewnego czasu zajmuje się także SEO. W wolnym czasie gra w siatkówkę, gotuje i czyta.